Polskie urodziny artysty z Erewania


Tygodnik Pułtuski, 24-30 stycznia 2008
Redakcja: Grażyna M.Dzierżankowska

             Odbyły się 18 stycznia – urodziny Georgija Asłanjana. Kto by pomyślał – już siedemdziesiąte. W Płocochowie pod Pułtuskiem, gdzie mieści się galeria artysty i gdzie przybyły władze miasta, zjawili się przyjaciele Asłanjanów, członkowie rodziny, najważniejsze władze Akademii Humanistycznej, zresztą przyjaciele znanego i uznanego malarza, oraz inni, ci, którzy doceniają oryginalny talent mistrza i jego człowieczeństwo.

             Asłanjan (urodzony w Erewanie, w Pułtusku od 18 lat), dla przyjaciół Gogo, zjawił się w swojej MANSARDZIE, gdzie w spokoju wysłuchał urodzinowych życzeń i gdzie odebrał życzenia, między innymi od uczniów i dyrekcji płocochowskiej szkoły.
             Nie obyło się bez tradycyjnego „Sto lat!”, pieśni, która w języku Ormian brzmi zupełnie inaczej niż w polskim, ale nie w galerii, gdzie znajduj ą się liczne niezwykłej urody obrazy mistrza, ale w pokoju, gdzie serwowano ojczyste dania Elmiry i jej męża, jubilata.
             -Witamy bardzo serdecznie miłych moich gości, moich przyjaciół, witamy pana burmistrza, pana rektora akademii humanistycznej, w ogóle wszystkich. Dziś jest taki piękny dzień, mój mąż ma piękną rocznicę urodzin - rozpoczęła uroczystość Elmira, dla pułtuszczan Ela.
             Burmistrz Wojciech Dębski przekazał życzenia w imieniu własnym, przewodniczącego Rady Miasta Ireneusza Purgacza, samorządu pułtuskiego oraz mieszkańców gminy Pułtusk. Powiedział: - Jest dla nas zaszczytem, że mieszkańcem naszej gminy jest osoba tak szlachetna, cieszące się zasłużonym szacunkiem. Wielki podziw nas wszystkich i uznanie budzi pański niezwykły talent i pasja, która wymownie świadczy o ogromnym sercu i młodości ducha. Pana życie wypełnione pracą artystyczną na rzecz naszej ojczyzny jest pięknym świadectwem i symbolem miłości do naszego kraju, naszego miasta i ziemi pułtuskiej. Składamy panu serdeczne podziękowania i wyrazy szacunku za wkład pracy w kształtowanie kultury i historii naszego miasta i regionu. Z okazji siedemdziesiątej rocznicy urodzin prosimy przyjąć najserdeczniejsze życzenia nieustającej pogody ducha, wytrwałości, nadziej i siły do pokonywania wszelkich trudów, samych radosnych dni spędzonych w gronie osób najbliższych pana sercu, zadowolenia z realizacji marzeń i pasji, jak również w doczekaniu w szczęściu i zdrowiu kolejnych wspaniałych jubileuszy.
             Asłanjan, nazywany przez gości „drogim mistrzem” przyjął również życzenia od rektora Akademii Humanistycznej, Adama Koseskiego. - W imieniu Akademii, SENATU, swoim własnym chcę ci złożyć najlepsze życzenia z okazji 70 rocznicy urodzin. Za tobą kawał życia i mógłbyś mówić za Adamem Mickiewiczem „Polały się łzy me czyste, rzęsiste, na moje dzieciństwo…” może miałeś sielskie, może anielskie, nie wiem. Młodość jest zwykle górna, ale czasami jest i durna. Wiek męski… Mickiewicz pisał, że jest to wiek klęski, ale nie sądzę, żeby akurat u ciebie był to wiek klęski. Jest to wiek, w którym masz uznanie i powodzenie. 18 lat temu wybrałeś polskie niebo, czasami pochmurne. Ormianie zawsze znajdowali miejsce na ziemi polskiej, na ogół we Lwowie i Wilnie, ale ty z żoną, z rodziną, wybrałeś miejsce w Pułtusku, na ziemi pułtuskiej i to jest właśnie ta twoja mała ojczyzna.
             Twórczość artysty, jak zauważył rektor Koseski, związana jest z typowymi cechami krajobrazów mazowieckich, z typowymi barwami. – Ale jest wśród tych klimatów jedna mała nutka, która świadczy o pochodzeniu artysty – jest w nich dużo słońca. Ten kawałek ziemi, tu właśnie, pod naszym niebem jest także twoim miejscem na Ziemi. – stwierdził rektor Akademii Humanistycznej.



|Życzenia|            |Życzenia|